Problem winy, jako pojęcia niedookreślonego w polskim prawie stanowi niemałą zagwozdkę dla uczestników postępowania rozwodowego. Zwłaszcza, że należy winę udowodnić, a tego pojęcia w ogóle nie zdefiniowano w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.

Wina w postępowaniu rozwodowym ma tym większe znaczenie, że stanowi zarówno przesłankę negatywną do orzeczenia rozwodu (w przypadku, gdy wyłącznie winnym rozwodu jest powód), jak i też element konieczny orzeczenia rozwodowego (art. 57 § 1 k.r.o.).

Nadto, trzeba mieć na uwadze, że:

a) małżonek wyłącznie winny rozwodu najczęściej zostaje obciążony kosztami postępowania (tak m.in. Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 lipca 1996 r., I ACz 812/96 )

oraz
b) orzeczenie winy wpływa na obowiązek alimentacji


Czym jest wina ? Jak ją określić ? I co najważniejsze, w jaki sposób ją udowodnić.

            Jak na pojęcie niedookreślone przystało, wina wymaga skonkretyzowania w każdym przypadku. Pewne wskazówki rozumienia winy podaje nam doktryna i orzecznictwo. Tak też wskazuje się, że winę należy rozumieć tak jak w Kodeksie Cywilnym (w oparciu o delikty prawa cywilnego). Wyróżnia się winę umyślną ( sprawca ma świadomość szkodliwego skutku zachowania się i przewiduje jego nastąpienie albo celowo do niego zmierza) oraz winę nieumyślną (sprawca przewiduje możliwość wystąpienia szkodliwego skutku, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że zdoła go uniknąć albo też nie przewiduje możliwości nastąpienia tych skutków, choć powinien i może je przewidzieć). Niezależnie od rodzaju winę może ponosić tylko osoba działająca z odpowiednim rozeznaniem, czyli pełnoletnia (posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych), „dojrzała psychicznie”, poczytalna.

Do najczęstszych podstaw winy w postępowaniach rozwodowych zalicza się :

  • zdradę małżeńską (tak naprawdę szeroko rozumianą, nie tylko jako zdradę fizyczną). Orzecznictwo wskazuje jednak granicę powołania się na zdradę to jest do czasu powstania trwałego i zupełnego rozkładu pożycia (tak np. Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 28 września 2000 r., IV CKN 112/00, Wyrok Sądu Najwyższego- Izba Cywilna z dnia 21 listopada 1997r. , sygn, II CKN 464/97)
  • nielojalne postępowanie
  • rozbieżność charakteru (gdy zostanie przekroczona miara awantur i niesnasek małżeńskich)
  • poniżanie
  • awantury
  • przemoc
  • odmowę współżycia
  • odmowę pracy zarobkowej w miarę sił i możliwości
  • nieprzyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny (bardzo często występuje także z zarzutem alkoholizmu czy innego typu uzależnień)
  • chorobę psychiczną (co ważne, wg orzeznictwa, nieleczona)
  • brak współdziałania w prowadzeniu domu i wychowaniu dzieci
  • porzucenie.

 Manowska wskazuje, że używanie wszelkich środków dowodowych jest możliwe. Czyli „tradycyjnych” środków dowodowych takich jak:

  • dowody z dokumentów (także tych prywatnych, np. korespondencji)
  • dowody z zeznań świadków
  • dowody z opinii biegłych
  • obowiązkowo sąd powinien przesłuchać strony postępowania (432 k.p.c.), a zatem dowód z przesłuchania stron.

oraz nietradycyjnych, nowoczesnych takich jak :

  • podsłuch
  • monitoring
  • billingi
  • korespondencja mailowa
  • SMS-y
  • zdjęcia robione z ukrycia, MMS-y
  • GPS-tracking itp.

Choć powołując się na nowoczesne środki należy mieć na uwadze wyjątkowość ich stosowania bowiem mogą one zostać oddalone, jako owoce zatrutego drzewa.

W doktrynie kwestią sporną jest używanie dowodów diabelskich, zwanych też owocami zatrutego drzewa, czyli dowodami uzyskanymi w sposób sprzeczny z prawem, bowiem problematyka ta nie została w ogóle poruszona w ustawie procesowej cywilnej (kodeks postępowania cywilnego), niemniej coraz częściej sądy, zwłaszcza w przypadkach spraw rozwodowych sugerują się materiałem zdobytym w sposób nie zbyt uczciwy, choć w istocie niedopuszczalne jest dopuszczanie dowodów nielojalnych czy też tych wykreowanych w drodze prowokacji. Tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z 25 kwietnia 2003r. o sygn. IV CKN 94/01 dopuścił nagaranie rozmowy telefonicznej, która została nagarana bez wiedzy i zgody drugiej strony. W tym przypadku stwierdził on, że nie należy dyskwalifikować tego dowodu, bowiem za jego pomocą można w prosty sposób wykazać, jakie stosunki łączą małżonków będących w dwuletniej w separacji. Jednakże trzeba liczyć się z tym, że nie każdy sąd będzie tak liberalnie podchodził do kwestii użycia nowoczesnych środków dowodów.

Co jeśli sąd oddali dowód z nowoczesnych środków dowodowych?

Często wyszukanie (lub wykonanie) takich środków dowodowych zleca się detektywom, których można ewentualnie wykorzystać, w razie, gdyby sąd nie chciał dopuścić ww. nowoczesnych środków dowodowych, w charakterze świadka.

Skuteczne i bezbłędne prowadzenie postępowania rozwodowego wymaga dużej wiedzy oraz praktyki na sali sądowej. W przypadku gdy między stronami postępowania występuje konflikt właściwym rozwiązaniem jest zatrudnienie dobrego pełnomocnika procesowego – adwokata lub radcy prawnego. Jak wybrać dobrego pełnomocnika? Przede wszystkim należy szukać kogoś kto specjalizuje się w sprawach rozwodowych a także posiada pozytywne opinie Klientów. Bazę takich adwokatów i radców prawnych znajdziesz na  portalu www.wybierzprawnika.com największej w Polsce bazie prawników wraz z opiniami Klientów.

Jak udowodnić winę w postępowaniu rozwodowym

Komentarze 4 thoughts on “Jak udowodnić winę w postępowaniu rozwodowym

  • 17 listopada 2012 z 14:07
    Permalink

    Szukam dobrego adwokata z Warszawy do podziału majątku i rozwodu zależy mi aby był naprawdę dobry bo chcę dzielić majątek nie równo

      • 8 sierpnia 2013 z 22:17
        Permalink

        Kasssiaj77 wybrałam adw. Jacka Sosnowskiego poleciła mi go siostra koleżanki którą też rozwiódł. Jeśli masz trudną sprawę to bardzo Ci polecam – moją sprawę poprowadził idealnie i bardzo korzystnie dla mnie. pozdrawiam Cie i powodzenia

  • 26 kwietnia 2015 z 13:38
    Permalink

    trzy lata temu mąż alkoholik porzucił mnie i dziecko. Sam poszedł w cug, pomieszkiwał na jakiś melinach.. ogólnie nic ciekawego. Po tym rozstaniu złożyłam pozew o separację, który nie doczekał się procesu, gdyż nie miałam żadnych dochodów, a sąd nie zwolnił mnie z kosztów sądowych. Niedługo po rozstaniu poznałam faceta, z którym się związałam. „Związek” trwał ok 2 m-cy – zostawiłam go, bo jak się okazało mąż zgłosił się na odwyk i chciał ratować małżeństwo. Ja też.
    Niestety małżeństwo na tę chwilę jest w całkowitym rozkładzie – nie mieszkamy ze sobą, jesteśmy niezależni finansowo, żadna więź nas nie łączy. Złożyłam pozew o rozwód z orzeczeniem winy męża alkoholika. Czy w sytuacji tamtej zdrady – choć małżeństwem byliśmy tylko na papierze – mam szansę w ogóle walczyć o orzeczenie winy męża? W domu była przemoc fizyczna, psychiczna, ekonomiczna, interwencje policji, dysponuję nagraniem, w którym mąż mnie popycha (wraz z płaczącym dzieckiem na moich rękach) i krzyczy, że mi „zapier….” – dołączyłam to do pozwu.
    Ogólnie chcę zaproponować ugodę mężowi, żeby nie musieć się z nim użerać i jak najszybciej się pozbyć smutnego statusu jego „żony”, ale podejrzewam, że dla samej złośliwości nie pójdzie na nią, więc muszę się przygotować. Ani myślę w sądzie kłamać, więc jeśli temat zejdzie na tamtą „zdradę”, będę mówić jak było. Tylko czy to, że mnie zostawił, że byłam zniszczoną i stłamszoną przez agresywnego męża kobietą, która potrzebowała wsparcia emocjonalnego jest jakąkolwiek „okolicznością łagodzącą”? Jak argumentować takie coś, tak ażeby jak najmniej sobie zaszkodzić tym, co było?

    Pozew z orzeczeniem winy złożyłam wyłącznie dlatego, że obawiam się, że pozwie mnie o alimenty na siebie.

Dodaj komentarz