Obowiązek alimentacyjny należy do kategorii stosunków obligacyjnych, zaś ze względu na swe źródło należy do zobowiązań prawnorodzinnych. Obowiązek ten powstaje wskutek zdarzeń, z którymi ustawa łączy jego powstanie i jest to: urodzenie, małżeństwo, przysposobienie, ciąża i poród. Zaistnienie któregokolwiek z tych zdarzeń powoduje powstanie stosunku prawnorodzinnego, którego treścią jest właśnie roszczenie alimentacyjne. Swoistą cechą stosunku alimentacyjnego jest przedmiot świadczenia. Jest nim dostarczanie środków utrzymania i – w razie potrzeby – wychowania w dwojakiej formie – pieniężnej lub w postaci osobistych świadczeń.

Należy podkreślić, iż wysokość alimentów określana jest każdorazowo zarówno dla sytuacji jak i potrzeb konkretnego dziecka. Zgodnie z art. 135 § 1 k.r. i o. „zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych
i majątkowych możliwości zobowiązanego
”. Tym samym, powyższe oznacza, że sąd podczas określania udziału rodzica w kosztach utrzymania dziecka bierze pod uwagę:

  1. miesięczny koszt utrzymania dziecka;
  2. możliwości zarobkowe i majątkowe każdego z rodziców;
  3. osobisty wkład każdego z rodziców w opiekę nad dzieckiem i wychowanie dziecka
  4. w przypadku, gdy zakres obowiązku alimentacyjnego określany jest w wyroku rozwodowym, sąd bierze pod uwagę poziom na jakim strony żyły w trakcie trwania małżeństwa stron.

Usprawiedliwione potrzeby od których uzależniona jest wysokość obowiązku alimentacyjnego to zarówno materialne jak i niematerialne potrzeby, których zaspokojenie jest niezbędne do godziwej egzystencji i do tego, aby uprawniony nie pozostawał w stanie tzw. „niedostatku”. Zakres usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej do alimentacji a pozostającej faktycznie w stanie niedostatku nie może ograniczać się tylko do zaspokojenia potrzeb tzw. „minimum egzystencji”. Usprawiedliwione potrzeby dziecka są „analizowane każdorazowo stosownie do indywidualnie zaistniałej sytuacji” (K. Gromek, Kodeks Rodzinny i opiekuńczy Komentarz, Rok 2013, Wydanie 4, Wydawnictwo C.H. Beck). W zależności od zarobków i poziomu życia rodziców, w różny sposób będą się kształtowały koszty utrzymania dzieci, gdyż „usprawiedliwione potrzeby dziecka powinny być ocenianie, nie tylko na podstawie wieku, lecz również miejsca pobytu dziecka czy jego środowiska” (Sądowe komentarze Tematyczne J. Ignaszewski Alimenty, Wydawnictwo C.H. Beck, warszawa 2009) Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że „dzieci mają prawo do równej stopy życiowej z rodzicami i to zarówno wówczas, gdy mieszkają wspólnie z nimi, jak i wtedy, gdy mieszkają oddzielnie. Oznacza to, że rodzice powinni zapewnić dziecku warunki materialne odpowiadające tym, w jakich żyją sami – nie będzie to jednak dotyczyło potrzeb będących przejawem zbytku (vide: teza IV uchwały SN z dnia 16 grudnia 1987 r., sygn. akt:  III CZP 91/86, opubl. OSNC 1988/4/42).

Obowiązek rodziców związany z utrzymaniem małoletnich dzieci należy interpretować bardzo szeroko, i należy do niego „zapewnianie dziecku zaspokojenia potrzeb fizycznych (wyżywienie, mieszkanie, odzież) jak i duchowych, a także środków wychowania, w tym kształcenia ogólnego, zawodowego oraz według zdolności dostarczanie rozrywek i wypoczynku”. (Sądowe komentarze Tematyczne J. Ignaszewski Alimenty, Wydawnictwo C.H. Beck, warszawa 2009). Przykładowo wskazać należy, iż określając miesięczne koszty utrzymania dziecka sąd bierze pod uwagę następujące pozycje, które wynikają z konsekwentnego orzecznictwa oraz uchwał Sądu Najwyższego. A są to:

  1. potrzeby fizyczne, takie jak: odpowiednie z uwagi na wiek i stan zdrowia optymalne wyżywienie, mieszkanie i zapewnienie odpowiednich bieżących warunków mieszkaniowych z funkcjonującymi mediami, odzież odpowiednia do wzrostu i pory roku, środki higieny, leczenie i opieka w razie choroby,
  2. potrzeby duchowe i kulturalne – związane z uroczystościami religijnymi,
    z zaspokojeniem potrzeb kulturalnych poprzez np. wyjście do kina, do teatru, czy muzeum, kupno książek, instrumentów, związanych z zainteresowaniami i hobby dziecka, włączając w zakres potrzeb koszty utrzymania zwierząt dziecka,
  3. potrzeby edukacyjne poprzez zagwarantowanie odpowiedniej do zdolności dziecka edukacji, włączając w to zajęcia pozalekcyjne, podręczników, wyprawek szkolnych, dojazdów do szkoły,
  4. potrzeby wypoczynku i rozrywki – poprzez zapewnienie uprawnionemu wypoczynku, rozrywek z rodzicem i rówieśnikami, odpowiednich do wieku zabawek, książek, malowanek, kredek, farb itp.

Warto zaznaczyć, iż przy ocenie miesięcznych kosztów utrzymania dziecka sąd bierze pod uwagę aktualne koszty utrzymania dziecka, nie zaś koszty przyszłe. Jak wskazuje doktryna nie mogą być brane, przy określaniu obowiązku alimentacyjnego „przewidywane dopiero koszty nauki, wydatki szkolne itp.”

Jeśli chodzi zaś o ustawowe określenie „możliwości zarobkowe i majątkowe” to przez pojęcie to rozumie się nie tyko zarobki i dochody rzeczywiście uzyskiwane ze swojego majątku, lecz te zarobki i dochody, które osoba zobowiązana do alimentacji może
i powinna uzyskiwać przy dołożeniu należytej staranności i przestrzeganiu zasad prawidłowej gospodarki oraz stosownie do swoich sił umysłowych i fizycznych.

Ukrywanie swojego majątku, świadome niepodejmowanie pracy zarobkowej, bądź podejmowanie pracy w niepełnym wymiarze godzin albo nieadekwatnej do kompetencji i zawodu, wykazywanie wynagrodzenia poniżej faktycznych możliwości wynikających z wykształcenia, doświadczenia, lub stanowiska będzie skutkować zasądzeniem alimentów w wysokości odpowiadającej nie tym faktycznie uzyskiwanym zazwyczaj okresowo i na użytek sprawy wskutek obranej taktyki procesowej dochodom – ale w wysokości zgodnej z możliwościami zarobkowymi.

 Sąd Najwyższy wskazał, iż „możliwości zarobkowe zobowiązanego nie mogą być zawsze utożsamiane z faktycznie osiąganymi zarobkami. W przypadkach uzasadnionych obejmują one także wysokość zarobków, które zobowiązany jest w stanie uzyskać, lecz nie osiąga ich z przyczyn nie zasługujących na usprawiedliwienie. Chodzi tu o przypadki, w których osoba zobowiązana nie wykonuje wyuczonego i dobrze wynagradzanego zawodu, pracuje w niepełnym wymiarze godzin, bądź też pracuje dorywczo.

 Tym samym, bez znaczenia pozostają tak często spotykane w praktyce zabiegi jednego z rodziców, który celem uniknięcia wysokich kosztów utrzymania dziecka rezygnuje z umowy o pracę czy też zamyka prowadzoną działalność gospodarczą. Ich działania okażą się próżne jeśli drugie z rodziców dziecka wykaże, że wysokość zarobków zobowiązanego była znacznie wyższa przed wytoczeniem powództwa o alimenty. Powyższe znajduje również potwierdzenie w art. 136 k.r. i o. zgodnie z którym „jeżeli w ciągu ostatnich trzech lat przed sądowym dochodzeniem świadczeń alimentacyjnych osoba, która była już do tych świadczeń zobowiązana, bez ważnego powodu zrzekła się prawa majątkowego lub w inny sposób dopuściła do jego utraty albo jeżeli zrzekła się zatrudnienia lub zmieniła je na mniej zyskowne, nie uwzględnia się wynikłej stąd zmiany przy ustalaniu zakresu świadczeń alimentacyjnych”.

Udział każdego rodzica w pokrywaniu kosztów związanych z utrzymaniem dziecka może być określony kwotowo bądź poprzez zobowiązanie do osobistej opieki i starań o wychowanie dziecka. Dlatego też, w przypadku, gdy tylko jeden z rodziców wypełnia powyżej wskazane obowiązki osobistej opieki nad dzieckiem i starań o jego wychowanie, sąd może obciążyć drugiego rodzica obowiązkiem pokrywania kosztów związanych z utrzymaniem dziecka w większej części bądź w całości. Zaś w sytuacji, gdy oboje rodzice w zasadzie na równi uczestniczą w wychowaniu i opiece nad dzieckiem a ich możliwości zarobkowe i majątkowe są zbliżone przyjmuje się, iż ich udział w zaspokajaniu potrzeb dziecka jest równy.

Należy pamiętać, by przygotowując się do sprawy dotyczącej świadczenia alimentacyjnego przedstawić sądowi kompleksowy i skrupulatnie zebrany materiał dowodowy na okoliczność wspomnianych już usprawiedliwianych potrzeb osoby, która ubiega się o alimenty oraz możliwości majątkowych osoby, która ma przekazywać świadczenia. Niezbędne zatem będą wszelkiego rodzaju rachunki, paragony, faktury, opłaty ponoszone za edukację, potwierdzenia przelewu za dokonane opłaty, wpłaty na poczcie, umowa najmu mieszkania, koszty eksploatacyjne mieszkania itp., które będą wskazywały rzeczywiście poniesione koszty utrzymania dziecka. Ponadto, jeżeli małoletnie dziecko cierpi na jakieś schorzenia, wymaga leczenia, opieki specjalistycznej, to wówczas również należy przedłożyć dokumenty na tę okoliczność, bądź też jeżeli rozwija swoje pasje i zainteresowania lub korzysta z dodatkowych zajęć wychowawczo-edukacyjnych. Im więcej wydatków ponoszonych na dziecko udowodnimy przed sądem, tym na większe alimenty możemy liczyć. Można również wnosić o zobowiązanie pozwanej strony do przedłożenia zaświadczenia o swoich dochodach i zeznania podatkowego za ubiegły rok.

Poszukujesz dobrego adwokata lub radcy prawnego z Warszawy, Wrocławia, Poznania, Krakowa, Łodzi lub innego miasta. Znajdź go już teraz na naszym portalu. Sprawdź opinie o prawnikach i wybierz najlepszego specjalistę w Twojej okolicy www.wybierzprawnika.com

JAK WYWALCZYĆ WYSOKIE ALIMENTY

Komentarzy do 12 thoughts on “JAK WYWALCZYĆ WYSOKIE ALIMENTY

  • 10 czerwca 2015 z 18:20
    Permalink

    Rozstałam się z moim narzeczonym. Ciągle mnie obrażał, wyzywał, zaczynał traktować jak wroga. Mamy 3 letnią córkę.
    Ja z córką mieszkam u swoich rodziców a on u swoich, nigdy razem nie mieszkaliśmy.
    Ja mam dorywczą prace, szukam cały czas takiej na stałe. On pracuje od poniedziałku do piątku 100 km od domu i z dzieckiem widzi się tylko w weekend.
    Ostatnio postraszył mnie że zabierze mi córkę bo ja jestem tylko na stażu, że niby mam gorsze warunki mieszkaniowe, co jest nieprawdą. Fakt mieszkam z rodzicami w ponad 100 letnim domu ale jest odremontowany i wygląda przyzwoicie. On natomiast zaczyna budowę. Twierdzi że będzie miał lepsze warunki do wychowania dziecka. Tyle że on mieszka na kompletnym zadupiu, zimą to tragedia w dojeździe. Ja mam 4 km do miasta wszystko bliziutko. Do tego twierdzi że alimenty będą bardzo małe bo zarabia najniższą krajową. Co oczywiście jest nieprawdą bo ostatnio wpadły mi w ręce jego listy obecności w pracy i wszystkie wynagrodzenia za każdy miesiąc od początku roku. Na jednym 2.600 na innym 5.060, na jeszcze jednym 4.000 zł.

    Teraz pytania:
    1. Czy może mi zabrać dziecko tylko dlatego że nie mam stałej pracy? Jego przecież więcej nie ma niż jest, jak ma się dzieckiem zajmowac:/
    2. Jakie alimenty przysługują córce jeżeli on niby tą najniższą zarabia?

    • 17 czerwca 2015 z 11:07
      Permalink

      1. To nie jest powód dla ograniczenia matce opieki nad dzieckiem.
      2. Najważniejsze są potrzeby dziecka i w dalszej kolejności możliwości zobowiązanego do alimentacji. Może być bezrobotny, ale jeśli jest np. informatykiem i mógłby zarabiać 5000 zł, to sąd bierze pod uwagę jego potencjalne dochody.

  • 11 lipca 2015 z 17:15
    Permalink

    Do kogo proponujecie isć w Warszawie aby walczyć o wysokie alimenty – chodzi mi o dobrego adwokata lub radcę prawnego? Czy to prawda, że adwokat jest tańszy od radcy prawnego a wykonuje tą samą pracę?

    • 13 lipca 2015 z 12:00
      Permalink

      Adwokat i radca prawny to praktycznie identyczne ceny obecnie – niedawno szukałam i mam porównanie. Każdy za wstępną poradę bierze 200-300zł są też tacy którzy za wstepną konsultacje nie biorą nic ( także byłam ale odradzam przynajmniej ja trafiłam na słabego fachowca) .

      • 13 lipca 2015 z 18:02
        Permalink

        Dzięki a kogo ostatecznie wybrałaś do prowadzenia sprawy? Proszę podaj mi namiary bo już sama nie wiem do kogo iść a bardzo mi zależy aby sprawa była bardzo dobrze poprowadzona

        • 14 lipca 2015 z 07:04
          Permalink

          Ja bym poleciła adw. Jacka Sosnowskiego, sama go wybrałam obecnie jestem bardzo zadowolona. Poleciła mi go też koleżanka z forum wizaz.pl prowadził tam sprawy kilku dziewczyn i wszystkie były zadowolone

Dodaj komentarz